Na kontynencie europejskim oddzielanie się operacji kredytowych od handlowych dokonywało się wolno. Savary robi uwagę, że we Francji jedynie cudzoziemcy załatwiają sprawy bankowe, nie zajmując się przy tym handlem towarami, podczas gdy Francuzi prowadzą zwykle oba rodzaje operacji. Założony w r. 1787 w Wiedniu Wiener Kommerzial-, Leih- und Wechselbank zajmował się obok transakcji wekslowych i komisowych także hurtowym handlem rozmaitymi towarami. Poza tym bank urządzał co trzy miesiące dwutygodniową licytację, na której sprzedawał towary przyjęte w komis. Fuggerowie, Welserowie oraz niektórzy inni wielcy kupcy południowoniemieccy XVI w. coraz mniej uwagi poświęcali handlowi towarami i przerzucali się na handel pieniędzmi; zaniechali więc dawnego „solidnego" handlu z Wenecją, ale nadal spekulowali miedzią, rtęcią itp., co wiązało się ściśle z posiadanymi przez nich kopalniami. Pomimo to można ich słusznie nazwać bankierami, gdyż handel towarowy stał u nich na drugim planie w porównaniu z wielkimi transakcjami pieniężnymi. Jednak przez całe stulecia byli oni jeszcze zjawiskiem wyjątkowym, gdyż aż do połowy ubiegłego wieku — jak stwierdza słusznie Dietz — bankierzy bynajmniej nie ograniczali się do operacji bankowych, lecz zajmowali się handlem na własny rachunek lub jako komisjonerzy uprawiali spekulację najrozmaitszymi towarami, jak wino, biżuteria, towary kolonialne, wełna, jedwab i sukno, zboże i drzewo, i w związku z tym podejmowali się czasami spedycji tych towarów. Dlatego też jako domenę ich działalności podawano wymianę, komis i spedycję. O wielu z nich trudno by było nawet powiedzieć, czy są to kupcy, czy raczej finansiści. Czasami, podobnie jak to było w średniowieczu, kupcy handlowali towarami, które musieli przyjmować od dłużników, czasem też z konieczności zawierali umowy na przejęcie jakichś partii towarów, chcąc w ten sposób uratować swe należności. Tak np. cesarz austriacki spłacił w XVII w. długi zaciągnięte na giełdzie amsterdamskiej oraz w firmach prywatnych w ten sposób, że odstąpił swym wierzycielom urobek miedzi i rtęci w kopalniach węgierskich. Toteż agenci cesarscy w Amsterdamie (Deutz) i w Wenecji (Rezonico) i in. obok operacji kredytowych uprawiali też handel miedzią i rtęcią. Z drugiej zaś strony jedna firma musiała się częstokroć zajmować jednocześnie spedycją, komisem i operacjami bankowymi, tj. wekslowymi, dlatego że komisjoner, który kupował towar dla swego zleceniodawcy, oraz spedytor, który opłacał fracht, cło, załadunek, musieli wystawiać weksle na kupca, na którego rachunek dokonywali tych operacji, by w ten sposób ściągnąć wyłożone sumy. Kiedy znów kupiec posyłał swemu komisjonerowi towary na zbyt, to wystawiał weksle na niego. W podobny sposób postępowali kupcy, u których komisjoner kupował towar dla swego zleceniodawcy. Bez „zagranicznego bankiera" kupcy wywożący towar do innych krajów nie mogli się obejść, gdyż za jego pośrednictwem ściągali należne im sumy. Poza tym bankier zwykle udzielał kupcom cennych wiadomości o sytuacji rynkowej oraz występował w ich imieniu w razie trudności celnych.